W 2012 roku świat obiegła informacja o śmierci najbrzydszego psa. Yoda zdechła po 15 latach życia. Przypominała skrzyżowanie szczura z małym psem. Nawet jej właścicielka przyznała, że kiedy znalazła to zwierzę na ulicy, początkowo sądziła, że to właśnie jest szczur.

Obecnie puchar i „sławę” najbrzydszego psa na świecie dzierży w swoich łapach pies rasy grzywacz chiński, Mugly z Wielkiej Brytanii. Mugly ma już na koncie tytuł mistrzowski swojego kraju, a teraz zwycięstw i sławę międzynarodową.

 

Czy Mugly jest rzeczywiście tak brzydkim psem, by go tak tytułować?

Prawie pozbawiony sierści, poza jedną, krzaczastą brwią nad lewym okiem ma jednak swój psi urok. Na zawodach wystąpił w granatowej, obszytej cekinami pelerynie i meloniku, czym zapewne zdobył sobie większą uwagę. Na zdjęciach z mistrzostw Mugly ma jednak niewyraźną minę, a w mądrych, ciemnych oczach jakieś zamyślenie nad psim losem i ludzkimi pomysłami.

 

Brzydota jest sprawą dyskusyjną. Najczęściej za brzydkie uważamy coś, co znacząco odbiega od ogólnie przyjętych kanonów piękna. Mugly nie ma sierści, a te sterczące kępki sprawiają karykaturalne wrażenie. Przywykliśmy do „sierściuchów”, zwierzęta łyse lub ogolone (częsty widok latem) wzbudzają odrazę.

Nie wiadomo, jak Mugly zareagował na zwycięstwo w zawodach o tytuł najbrzydszego psa na świecie. Na pewno zadowoliła go gratisowa dostawa psich smakołyków przez cały rok. Większa duma z wygranej malowała się na obliczu właścicielki pieska. I chyba o to właśnie chodzi w tych dziwacznych rozgrywkach.najbrzydszy pies świata